Rubryka Open Doors

czytaj i korzystaj bezpłatnie

Rubryka Open Doors

Ważną częścią służby Open Doors jest zwrócenie uwagi publicznej na sytuację prześladowanych chrześcijan. Ten sposób działania pomaga nam zachęcać wierzących do modlitwy oraz mieć jakikolwiek wpływ na zmiany polityczne w tej sprawie.

Rubryka Open Doors zawiera publikacje, w których poruszaliśmy kwestie związane z prześladowaniem chrześcijan i naszą służbą jako Open Doors. Przez nią pragniemy zawracać uwagę świata oraz ludzi wierzących na trudne położenie chrześcijan. 

Jeśli uznasz, że dany tekst warto opublikować w gazecie, portalu internetowym lub innym medium, będziemy za to wdzięczni.  Prosimy jedynie o wskazanie Open Doors jako źródła oraz podanie jako autora dr Włodzimierza Tasaka.

Opublikowane artykuły

Zarówno polityka ośmieszania chrześcijaństwa, jak i propagandy ateistycznej lat 20. nie przyniosły spodziewanych efektów. W miastach, jak i na wsi wzrosła liczba osób deklarujących przekonania religijne, wzrosło też uczestnictwo w nabożeństwach. A nawet zacieśniły się więzi pomiędzy prostym ludem a duchownymi.
W Korei Północnej ludzie giną właściwie każdego dnia, choćby jak w przypadku żony Son Jong-nama za przypadkową uwagę czy komentarz, za przeprawę do Chin po żywność dla rodziny, a bardzo często właśnie za bycie chrześcijaninem.
Prognoza na XXI wiek rozważa m.in. scenariusz, wedle którego Turcja w następnych dekadach staje się „wielką regionalną potęgą”, wracającą na szlak swojej osmańskiej wojowniczej przeszłości.
Naszą wyobraźnią zawładnęły opisy kaźni starożytnych chrześcijan rozrywanych na arenach przez dzikie zwierzęta bądź krzyżowanych. I gdyby zapytać o przykład martyrologii naśladowców Chrystusa w historii, zdecydowana większość odwołałaby się właśnie do pierwszych wieków. Jednak nie był to jedyny okres w dziejach, kiedy chrześcijanie cierpieli z rąk swoich prześladowców.
Czy istnieje jakiś wspólny mianownik pomiędzy prześladowaniami chrześcijan w starożytności, a współcześnie? Na pewno jednym z nich jest to, co stanowi fundamentalną cechę chrześcijaństwa: ekskluzywizm.
Tym razem chciałbym się jednak przyjrzeć nie tym państwom, o których najwięcej się mówi, ale takim, które pozostają nieco w cieniu, choć poziom represji, jaki tam występuje jest równie przerażający jak krajach arabskich.
Chrześcijaństwo u swego zarania było religią czynu – nie wyklucza to refleksji i namysłu, ale za cel stawia „szukanie najpierw Królestwa Bożego” (Mt 6:33).
Cierpienie obcych nam ludzi, jakiego będziemy obserwatorami, może stać się możliwością do tego, aby dać Bogu sposobność budzenia w nas wrażliwości na drugiego człowieka.
„Krzyżujcie, męczcie, skazujcie nas, ścierajcie nas na proch i miazgę; ...więcej nas jest po każdym takim zmierzeniu się z wami. Krew chrześcijan jest nowym ich posiewem”, Terulian.
Kościół jest silny wtedy, kiedy spełnia kilka warunków. Po pierwsze, jest poddany Bogu. Po drugie, jest skupiony na modlitwie. Po trzecie, stoi murem za tymi, którzy cierpią prześladowanie.
Natura naszego życia jest taka, że łatwiej uczymy się na podstawie tego, co już się wydarzyło niż tego, co aktualnie przeżywamy.

Wszystkie pola są wymagane. E-mail będzie wysyłany za pośrednictwem programu pocztowego.